niedziela, 11 stycznia 2015

Do widzenia Ivory Coast. Witaj Ghano !



...

 „Bez carnet nie przejedziecie! Macie go?”. Tym razem Michał odpowiada: „Mamy !”. Bzdura oczywiście, ale zadziałało. Krzykacz odszedł. Zrobiło się cicho. Przeszliśmy pierwszą bramkę i drugą wizową. Schody zaczęły się przy trzeciej gdzie faktycznie carnet należy pokazać. Nie mamy.
- „Nie przejedziecie” oznajmia pan z okienka.
- „Ale jak to?” udajemy głupich
- „Musicie mieć ten dokument”
- „To co mamy zrobić?”, pytamy
- „Wracajcie do waszego kraju i przyjedźcie z dokumentem”
- „Ale jesteśmy tutaj i ciężko skoczyć do Polski”
- „Niestety…nic nie da się zrobić”, słyszymy
- „ Ale czy na pewno?”, dopytuję
- „Tak, nie ma innej możliwości”
- „Ale czy jest pan pewien?”
- „Tak, nie jesteście obywatelami Afryki, samochód jest z Europy”
 - „Ale czy nie istnieje żaden dokument w awaryjnych i beznadziejnych sytuacjach jaką przedstawiamy?”, ciągnę uparcie
- „Nie”

...

JUŻ NIEDŁUGO UKAŻE SIĘ NASZA KSIĄŻKA!!! 
Tą i inne niesamowite historie z naszej dwuletniej przeprawy przez kilkanaście krajów afrykańskiego lądu będziesz mógł zabrać do domu. Poznasz w niej nasze życie, cudownych, napotkanych po drodze ludzi, poznasz smaki i zapachy Afryki. 
Pozdrawiamy Was serdecznie i już wkrótce szukajcie nas w księgarniach !


Pułapka na ryby zastawiana przez miejscowych rybaków



Sobo, nasz przyjaciel na lagunie

Naprawy busa przed wyjazdem do Ghany
Poranne życie Abidżanu










Stacja paliw

Mięsny



Fryzjer