niedziela, 11 października 2015

Ludzie z wioski Vo-Asso

...

                W glinianej chatce jest niewiele. Przeciętny  Europejczyk mógłby stwierdzić, że nie ma praktycznie nic. Trzy małe stołeczki, drewniana ławeczka. Mata podobna do tej, na której muzułmańska brać kilka razy dziennie oddaje pokłony wielbiąc Allaha. Na podłodze kilka garnków, misek, koszy. Jest też mały kot, obrońca domostwa, skutecznie zwalczający wszędobylskie szczury. Jest też laleczka z drewna o niewyraźnych rysach twarzy. Stoi w widocznym miejscu. Ma przed sobą miskę z jedzeniem. To wizerunek jednej z sióstr bliźniaczek, zmarłej jakiś czas temu. Według wierzeń tutejszej ludności, wciąż obecnej w życiu żyjącej siostry.
...


JUŻ NIEDŁUGO UKAŻE SIĘ NASZA KSIĄŻKA!!! 
Tą i inne niesamowite historie z naszej dwuletniej przeprawy przez kilkanaście krajów afrykańskiego lądu będziesz mógł zabrać do domu. Poznasz w niej nasze życie, cudownych, napotkanych po drodze ludzi, poznasz smaki i zapachy Afryki. 
Pozdrawiamy Was serdecznie i już wkrótce szukajcie nas w księgarniach !



Seametow




Mama Willsona


Gomago

Edjan

Edjan z żoną

Druga żona Edjana



Mami

Tatuaże mieszkańców wioski z imionami, miejscem pochodzenia

Wnuk Mami
 








Jak zawsze wszędzie mnóstwo dzieci








Ten najbardziej afrykański...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz