niedziela, 28 grudnia 2014

Próba wjazdu do Ghany, czyli Wybrzeże po raz drugi

...
                Abidżan. Wielki moloch. Większy niż Warszawa. Niekończące się korki. Unoszący smog spalin. Pot leci. Jazda po nim to istne szaleństwo. Z czterech pasów robi się pięć. Co drugie auto obdrapane z  boku. Taksówkarz z dyndającym zderzakiem jedzie bez bocznych lusterek. Czasami wypadek. Stłuczka czterech samochodów, zakleszczenie tira z osobówką, jest zabawa. Nie wiem kto bardziej zestresowany, ja czy Michał za kółkiem. Wszędzie słychać cmokanie, to rodzaj zawołania, zwrócenia uwagi. Tutaj się nie gwiżdże , tu się cmoka. Robią to bardzo głośno. Próbowałam, ale takiej skali nie osiągam. W korku można kupić wszystko. Czapkę  Mikołaja, idą święta... Kieliszki do wina, obrusy, lampki na choinkę, zabawkę supermena, scrabble... Korkowi sprzedawcy zwinnie przemykają między autami. 
...

JUŻ NIEDŁUGO UKAŻE SIĘ NASZA KSIĄŻKA!!! 
Tą i inne niesamowite historie z naszej dwuletniej przeprawy przez kilkanaście krajów afrykańskiego lądu będziesz mógł zabrać do domu. Poznasz w niej nasze życie, cudownych, napotkanych po drodze ludzi, poznasz smaki i zapachy Afryki. 
Pozdrawiamy Was serdecznie i już wkrótce szukajcie nas w księgarniach !

W drodze do Abidżanu

Abidżan, przedmieście

Poranna toaleta
Fabryka




Ho ho ho...



Salon piękności


Z powrotem na lagunie

Świąteczne sprzątanie



Wasze zdrowie kochani. Spełnienia marzeń w nowym roku!

4 komentarze:

  1. Dopiero teraz znalazłam waszego bloga, szkoda, że nie wczesniej... mieszkam w Ghanie od 5 lat, chwilowo na wakacjach poza krajem. Mogłabym Wam powiedzieć, że trzeba było brać wizę tranzytową, a potem płacić karę za overstay (luzik).albo załatwiłoby się wam zaproszenie. Ale nic to, może następnym razem! Trzymajcie się i udanej podróży! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Agnieszka ! Super że znalazłaś bloga, lepiej późno niż wcale. Jesteśmy już w Ghanie. Będziemy przynajmniej miesiąc. Może przedłużymy wizę, zobaczymy. Jak wrócisz to daj znać. Może się gdzieś spotkamy. Byłoby bardzo miło. Pozdrawiamy Cię serdecznie i miłych wakacji:-)

      Usuń
  2. Znalazłam Was dzięki Monice oczywiście. Wracam niestety dopiero w czerwcu. Ale może gdzieś, kiedyś... będę śledzić bloga. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super...w czerwcu pewnie nas już nie będzie, ale może...;-) trzymaj się ciepło :-)

      Usuń