sobota, 8 listopada 2014

Sahara Zachodnia


...
 Jak się  później okazało, było to łatwiejsze niż myśleliśmy. Ludzie są inni, miasteczka też, wszystko jakby zwolniło, a widok „obcego” nie wzbudza ciekawości. Jest czyściej i mam wrażenie przyjaźniej. Nie ma ciekawości i wciskania nosa do busa. Mieszkańcy Sahary, poza miasteczkami, przemykają opatuleni po czubek głowy kiwając na przywitanie, ale nie podchodzą blisko, idą dalej po wodę lub ryby, które często stanowią jedyne pożywienie. Mieszkają w namiotach lub chatkach zbudowanych z drewna, kamieni czy innych materiałów. Jedna asfaltowa droga, w bardzo dobrym stanie. Oprócz kamieni, piachu, wraków samochodów i odsłaniającego się oceanu są wielbłądy, często przechodzą przez ulice lub spacerują w oddali całymi stadami.
...

JUŻ NIEDŁUGO UKAŻE SIĘ NASZA KSIĄŻKA!!! 
Tą i inne niesamowite historie z naszej dwuletniej przeprawy przez kilkanaście krajów afrykańskiego lądu będziesz mógł zabrać do domu. Poznasz w niej nasze życie, cudownych, napotkanych po drodze ludzi, poznasz smaki i zapachy Afryki. 
Pozdrawiamy Was serdecznie i już wkrótce szukajcie nas w księgarniach !

  
Chłopcy wracają z połowów

Michał zaprzyjaźnia się z każdym wędkarzem

Dobre miejsce na łowienie

Ogromne klife

Saharyjskie domostwa


Miasteczka




Przechadzały się bez pasterza obok naszego domostwa



Matic i Eliz

Radosna trójka, Eliz w nogach


Imponujące zachody


Napotkane wraki







 
Prawie jak Berber

Pustynny uśmiech




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz